Często w praktyce spotykam się z pytaniem czy będąc członkiem zarządu spółki z o.o. ponoszę jakieś osobiste ryzyko związane z tą funkcją?
Z biegiem lat nabywanej praktyki powyższe pytanie przestało mnie już dziwić, bowiem zrozumiałem schemat pokutujący w szerszej społeczności, która z prawem handlowym [lub przynajmniej biznesem jako takim] nie miała wcześniej styczności, a obecnie musi postawić w tym obszarze swoje pierwsze kroki.
Nieraz też miałem do czynienia z sytuacją, gdy ktoś zgłaszał się do mnie już post factum z konkretnym problemem, gdzie dopiero niejako „w toku akcji” uświadamiał sobie z czym od strony prawnej wiążą się de facto jego codzienne, zawodowe obowiązki.

Schemat myślowy, o którym wspomniałem jest bardzo prosty, ale i bardzo błędny [sic!]:
[1] spółka z ograniczoną odpowiedzialnością = brak odpowiedzialności;
[2] członek zarządu = wspólnik.
Prostując pogmatwane ścieżki, poniżej kilka słów o odpowiedzialności członków zarządu!
Przechodząc zatem do meritum zacząć trzeba od tego, że członek zarządu spółki z o. o. może ponieść odpowiedzialność tak wobec samej spółki, jak również wobec osób trzecich [wierzycieli].
Do pierwszej sytuacji [odpowiedzialności wobec spółki] dojedzie co do zasady w trzech przypadkach:
- zawyżenia wartości aportów [wkładów niepieniężnych] wnoszonych przez wspólnika w stosunku do ich rzeczywistej wartości rynkowej;
- wypłaty nienależnej dywidendy na rzecz wspólnika;
- wyrządzonej spółce szkody [działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki].
Odpowiedzialność wobec osób trzecich członek zarządu spółki z o. o. poniesie natomiast gdy:
- podano fałszywe dane o wniesieniu przez wspólników w całości wkładów na pokrycie kapitału zakładowego [pierwotnego lub podwyższonego];
- egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna [jest to tzw. odpowiedzialność osobista za zobowiązania spółki];
Odpowiedź na postawione na wstępie pytanie jest zatem prosta „tak!”. Pamiętać jednak należy, że ryzyko związane z poniesieniem odpowiedzialności nie zawsze jest równoznaczne z jej faktycznym poniesieniem w przyszłości! W konkretnym przypadku najlepiej pozostać pod opieką adwokata, który pomoże przejść przez zaistniałe problemy i zagadnienia.


